Rogale drożdżowe z dżemem dyniowym /Croissant lievito con marmellata di zucca/

Witam serdecznie

Tym razem do zaproponowania mam niebiańsko pyszne rogaliki z dżemem dyniowym. 

Przepis który zaprezentuje poniżej jest dość prosty i można go zastosować do różnego typu nadzienia, lecz ja zachęcam by skorzystać najpierw z mojego przepisu na dżem dyniowy i właśnie z nim zrobić rogale drożdżowe 🙂

No to startujemy… 🙂

Rogale drożdżowe z dżemem dyniowym /Croissant lievito con marmellata di zucca/
Ilość porcji 32
Niesamowicie delikatne i bajecznie pyszne rogale z dżemem z dyni. Idealne na śniadanie lub jako słodka przekąska.
Napisz komentarz
Drukuj
Czas przygotowania
1 hr 15 min
Czas gotowania
45 min
Czas całkowity
2 hr
Czas przygotowania
1 hr 15 min
Czas gotowania
45 min
Czas całkowity
2 hr
Składniki:
  1. 500 gr. mąki pszennej tortowej typ 450
  2. 50 gr. drożdży
  3. 50 gr. białego cukru
  4. 50 gr. masła
  5. 250 ml. mleka
  6. 2 jajka (rozmiar L)
  7. 1 łyżeczka soli
  8. Dżem dyniowy do nadzienia
Przygotowanie:
  1. Łączymy ze sobą połowę ciepłego mleka, drożdże, łyżeczkę soli i 2 łyżki mąki.
  2. Przesiewamy mąkę i dodajemy do niej przygotowany rozczyn, oraz jajka, pozostałą część mleka i cukier.
  3. Dokładnie wyrabiamy nasze składniki ok. 10 minut.
  4. Pod sam koniec wyrabiania dodajemy rozpuszczone masło i wyrabiamy jeszcze ok. 2 minuty.
  5. Pozostawiamy do wyrośnięcia w ciepłym miejscu (najlepiej w dużej misce) na ok. 1 godzinę.
  6. Gdy ciasto znacznie zwiększy swą objętość dzielimy je na 4 części, z każdej z nich na podsypanej stolnicy wałkujemy koło o ok. 3 mm grubości i tniemy na 8 równych trójkątów.
  7. Na końcu każdego wyciętego trójkąta, ok 2 cm od jego rantu, nakładamy łyżeczkę dżemu z dyni i chwytając za koniec ciasta ściśle rolujemy je do końca i lekko zaginamy do wewnątrz na kształt rogala. Jeśli obawiamy się że dżem podczas pieczenia nam wycieknie możemy delikatnie skręcić końce rogalików.
  8. Gotowe zawinięte rogale przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, tak aby ich najcieńszy koniec znajdował się na papierze, dzięki czemu podczas pieczenia rogale nam się nie rozwiną.
  9. Rozgrzewamy piekarnik w funkcji góra - dół do 180 stopni Celsjusza i pieczemy do pięknego zrumienienia przez ok. 15 minut.
  10. Na koniec upieczone rogale szczodrze posypujemy cukrem pudrem.
Dodatkowe informacje:
  1. Z podanego przepisu wychodzi ok. 32 rogale, w moim piekarniku, są to trzy pełne blachy, dlatego w przepisie czas pieczenia podany jest na 45 minut.
http://ciccio.pl/
 A jako propozycję filmową dla naszych słodkich wypieków zasugeruję dobrą komedię romantyczną 🙂 Może coś z Hugh Grantem? Tym razem wybór należy do Was 🙂

Dżem z dyni /Marmellata di zucca/

Witam

Sezon na dynię wciąż trwa dlatego proponuje Wam zrobienie, bardzo pysznego a przy tym prostego w wykonaniu dżemu dyniowego.

Dżem z dyni doskonale nadaje się do smarowania pieczywa, nadzienie do naleśników, rogali czy dodatek do omletów na słodko.
Smacznego! 🙂

dżem z dyni /Marmellata di zucca/
Napisz komentarz
Drukuj
Czas przygotowania
15 min
Czas gotowania
45 min
Czas całkowity
1 hr
Czas przygotowania
15 min
Czas gotowania
45 min
Czas całkowity
1 hr
Składniki:
  1. 1 kg. dyni makaronowej
  2. 200 gr. białego cukru
  3. sok z połowy cytryny
  4. 1 łyżeczka cukru wanilinowego
  5. 1 łyżeczka cynamonu (opcjonalnie)
  6. 50 ml. przegotowanej wody
Przygotowanie:
  1. Dynię przekrawamy na pół, wybieramy ze środka miękkie włókna wraz z pestkami, kroimy na mniejsze części, po czym obieramy dokładnie ze skórki. Następnie kroimy dynię w drobną kostkę i wrzucamy do garnka o grubym dnie.
  2. Do pokrojonej dyni wlewamy wyciśnięty sok z cytryny oraz 50 ml. przegotowanej wody. Na koniec wsypujemy cukier i wszystkie składniki znajdujące się w garnku dokładnie mieszamy ze sobą.
  3. Dynię dusimy na małym ogniu pod przykryciem przez ok. 25-30 minut. Po tym czasie dynia powinna puścić sok i znacznie zmięknąć.
  4. Do dyni dodajemy cukier wanilinowy i opcjonalnie cynamon, gotujemy bez przykrycia jeszcze przez ok 15 minut.
  5. Gdy dynia zacznie się rozpadać i będzie bardzo miękka możemy rozgnieść ją przy pomocy widelca lub ubijaczki na mniejsze cząstki (jeśli lubimy większe kawałki w dżemie pomijamy ten punkt).
  6. Do wyparzonych i wysuszonych słoiczków przekładamy dżem, wycieramy dokładnie słoik w górnej części i mocno zakręcamy.
  7. Na koniec pasteryzujemy nasz dżem poprzez odwrócenie mocno zakręconego słoika i pozostawienie go w tej pozycji na całą noc by dokładnie wystygł, a wieczko zostało zassane
Dodatkowe informacje:
  1. Jeżeli chcemy przełamać nasz dżem o lekko korzenny posmak, dodajemy do niego podczas gotowania 1 łyżeczkę tartego cynamonu.
http://ciccio.pl/

Spaghetti aglio, olio e peperoncino

Witam

Przed Wami jeden z najbardziej lubianych przez Neapolitańczyków makaronów.  Spaghetti aglio, olio e peperoncino, to niezwykle tanie danie rodem z Kampanii, które z pewnością zadowoli wszystkich tych, którzy w kuchni szukają potraw aromatycznych i ze sporą nutą ostrości.

Ważną rzeczą podczas przygotowywania tego spaghetti, jest by postępować dokładnie według przepisu, ponieważ bardzo łatwo można przypalić czosnek co spowoduję zgorzknienie potrawy.

Zapraszam do zmierzenia się z przepisem i życzę smacznego 🙂 

Spaghetti aglio, olio e peperoncino
Ilość porcji 4
Niezwykle pikantny, pachnący świeżym czosnkiem makaron uwielbiany przez Neapolitańczyków.
Napisz komentarz
Drukuj
Czas przygotowania
10 min
Czas gotowania
8 min
Czas całkowity
18 min
Czas przygotowania
10 min
Czas gotowania
8 min
Czas całkowity
18 min
Składniki:
  1. 2 duże lub 3 mniejsze ząbki czosnku
  2. 1 papryka chilli (ok. 25 gr.)
  3. 1 pęczek pietruszki
  4. 120 ml (8 łyżek) oliwy z oliwek extra vergine
  5. 400 gr makaronu spaghetti
  6. 75 ml (5 łyżek) wody z gotowania makaronu
  7. sól
Przygotowanie:
  1. Na patelnię wlewamy oliwę.
  2. Wyciskamy czosnek przez praskę, delikatnie skrapiamy go oliwą oraz posypujemy niewielką szczyptą soli. Płaską częścią noża mocno miażdżymy dodatkowo czosnek by puścił sok - dzięki temu więcej smaku przedostanie nam się do potrawy. Na koniec wrzucamy go na patelnie z zimną oliwą.
  3. Paprykę chili dokładnie myjemy pod zimną wodą, przekrawamy, pozbywamy się ze środka gniazd nasiennych i bardzo drobno siekamy. Posiekane chili również wrzucamy do oliwy.
  4. Natkę pietruszki myjemy, osuszamy i bardzo drobno siekamy.
  5. Makaron spaghetti gotujemy w osolonej wodzie, dwie minuty krócej niż jest, to podane na opakowaniu.
  6. Gdy do końca czasu gotowania makaronu pozostanie nam 2 minuty, rozgrzewamy patelnię wraz z oliwą, czosnkiem i chili i intensywnie mieszamy by czosnek nam się nie przypalił.
  7. Odcedzamy ugotowany na półtwardo makaron. Do oliwy wlewamy 5 łyżek gorącej wody z gotowania spaghetti, dorzucamy odcedzony makaron i nie przestając intensywnie mieszać całości pozostawiamy na patelni przez następne 2 minuty (przez ten czas makaron zdąży nam dojść i będzie al dente).
  8. Na koniec całość makaronu mieszamy na patelni wraz z posiekaną natką pietruszki i porcjujemy na 4 osobne talerze.
Dodatkowe informacje:
  1. Warto przed podaniem przyozdobić spaghetti kilkoma listkami natki pietruszki.
http://ciccio.pl/
 A na wieczorny seans proponuję coś równie ostrego… „Gomorra” z 2008 w reżyserii Matteo Garrone. Mroczna historia opowiadająca o najpotężniejszej włoskiej mafii jaką jest Camorra z pewnością będzie idealnym dopełnieniem udanego dnia.

 

Pappardelle po bolońsku /Pappardelle alla bolognese/

Witam

Musiał w końcu nastąpić ten moment, że najbardziej klasyczny z sosów do makaronu znalazł swoje miejsce na moim blogu.

Często w rozmowach ze znajomymi odnośnie włoskiej kuchni pojawiało się pytanie, jak robić sos po bolońsku by był tak wspaniały w smaku jak w Italii.

Idąc naprzeciw wszystkim tym którzy chcą poczuć się chociaż przez moment w swoim domu jak w prawdziwej włoskiej trattori odsyłam do poniższego przepisu.

To właśnie z dedykacją dla Was zamieszczam tę przepyszną klasykę włoskiej kuchni.

Pappardelle po bolońsku /Pappardelle alla bolognese/
Ilość porcji 4
Napisz komentarz
Drukuj
Czas przygotowania
15 min
Czas gotowania
2 hr 30 min
Czas całkowity
2 hr 45 min
Czas przygotowania
15 min
Czas gotowania
2 hr 30 min
Czas całkowity
2 hr 45 min
Składniki:
  1. 200 gr. mielonego mięsa wieprzowego
  2. 200 gr. mielonego mięsa wołowego
  3. 150 gr pancetty lub wędzonego boczku
  4. 1 cebula
  5. 1 łodyga selera naciowego
  6. 1 marchew
  7. 200 ml czerwonego, wytrawnego wina
  8. 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  9. 200 ml bulionu dowolnego typu zarówno warzywnego jak i mięsnego
  10. 2 łyżki oliwy z oliwek extra vergine
  11. 40 gr. masła
  12. 400 gr. makaronu pappardelle
Przygotowanie:
  1. Pancettę/boczek wędzony, cebulę, marchew i łodygę selera naciowego kroimy w drobną kostkę.
  2. Na patelni o grubym dnie rozgrzewamy oliwę wraz z masłem i przesmażamy na nich warzywa wraz z pancettą lub boczkiem wędzonym.
  3. Do przesmażonych składników dodajemy dwa rodzaje mięsa mielonego i je również dokładnie smażymy.
  4. Gdy praktycznie z całości składników odparuje płyn, podlewamy naszą mieszankę mięsno-warzywną czerwonym winem.
  5. W międzyczasie gdy całość jest na ogniu i dusi się w winie, do niedużej miski wkładamy koncentrat pomidorowy, zalewamy bulionem i dokładnie mieszamy łącząc je w gładki płyn.
  6. Gdy wino zostanie w całości wchłonięte przez składniki, zalewamy je przygotowaną mieszanką bulionu wraz z koncentratem pomidorowym. Doprawiamy do smaku solą i świeżo mielonym pieprzem i gotujemy na minimalnym ogniu pod przykryciem co najmniej 2 godziny.
  7. Do zrobionego sosu wrzucamy ugotowany al dente makaron typu pappardelle i dokładnie mieszamy z sosem.
  8. Na koniec porcjujemy na 4 talerze z wierzchu szczodrze posypując parmezanem, można lecz nie jest to konieczne ,również ozdobić danie kilkoma listkami bazylii.
Źródło www.citalia.com
Źródło www.citalia.com
http://ciccio.pl/
 A jak z klasyką włoskiej kuchni mamy dziś do czynienia to dzisiejszą propozycja filmowa również musi być klasyczna.

Jako dodatek filmowy do sosu rodem z Bolonii będzie komedia romantyczna z 1961 roku „Rozwód po włosku” w reżyserii Pietro Germi. Na ekranie zobaczymy wybitne kreacje aktorskie Marcelo Mastrianniego w roli Ferdinanda i Danieli Rocca wcielającej się w postać Rosali.

Za muzykę odpowiada Carlo Rustichelli, a zdjęcia wybitny operator Carlo Di Palma, który przez większą część swej filmowej kariery związany był z kinem Michelangelo Antonioniego oraz Leonida Barboni.

Sam film spotkał się w latach 60-tych z wielkim zachwytem zarówno publiczności, jak i krytyki która przyznała mu Oskara za najlepszy scenariusz, a Marcello Mastroianni i Pietro Germi byli nominowani kolejno za najlepszą rolę męską i najlepszą reżyserię ostatecznie nie otrzymując statuetek.

Mam nadzieję, że wystarczająco zachęciłem do cofnięcia się w czasie i zasmakowanie jak urokliwe komedie tworzono ponad pół wieku temu 🙂
Uczty dla oczu i podniebienia życzę 🙂

 

Historia sosu bolognese

Historia powstania sosu bolońskiego sięga już czasów średniowiecza. Ten Uwielbiany na całym świecie włoski sos do makaronu w swych rodzinnych stronach odnajdziecie pod zupełnie inną nazwą. Na nic będzie pytanie w kolejnych restauracjach o sos bolognese, kelner jedynie uśmiechnie się drwiąco i poda nam sos Ragu, czyli mięsny bo taką tradycyjnie nosi on nazwę. Natomiast poza regionem Emilia-Romania, spokojnie, będziecie mogli użyć obiegowej jego nazwy jaką jest sos boloński, ponieważ reszta regionów na cześć miejsca powstania tego najbardziej kojarzonego z Włochami sosu nazywa go tak jak my – Europejczycy.

Wracając do genezy powstania, to pierwsze udokumentowane wzmianki o sosie na bazie mięsa podawanego z makaronem pochodzą z końca XVIII wieku. Postacią która opublikowała przepis i rozsławiła go na całe Włochy jest słynny florencki restaurator i krytyk kulinarny Pellegrino Artusi. W jego książce kucharskiej sos ten nosił nazwę Macaroni Bolognese i choć odbiegał on znacznie od tego co dzisiaj uważamy za sos boloński, to z pewnością był on protoplastą tego wybornego dania, a Pellegrino Artusi jego pierwszym wielkim propagatorem.

Współcześnie Ragu powstaje z kilku rodzajów mięsa takich jak:

Mięso mielone wieprzowe

Mięso mielone wołowe

Pancetta lub boczek wędzony

Całość tego mięsnego miksu dopełniają takie dodatki z warzyw jak:

marchew

seler naciowy

cebula

Jest on duszony wpierw w czerwonym wytrawnym winie, a potem długo gotowany pod przykryciem w mieszance bulionu z dodatkiem sosu pomidorowego. Cała ta kompozycja składników tworzy jego wyjątkowy smak i jest powodem dla którego uwielbiamy go niezależnie od szerokości geograficznej.

Największym błędem w Polsce podczas tworzeniu sosu bolońskiego jest pogląd, że jest to sos pomidorowy z dodatkiem mięsa – nic bardziej mylnego. Podstawowym składnikiem który ma zdecydowanie dominować w tymże sosie jest kilka rodzajów mięsa (wymienionego powyżej) Kolejnym błędem jest ubóstwo dodatków warzywnych które u nas zwykle ograniczają się do cebuli, a prawdziwy sos boloński posiada w składzie również marchew i seler naciowy.

Kolejną ważną sprawą i z pewnością bardzo istotną podczas podawania bolognese jest fakt, że tradycyjnie Włosi podają go z szerokim makaronem – zazwyczaj tagliatelle, pappardelle, czy fettuccine. Nigdy nie używają do niego spaghetti ponieważ jest ono zbyt cienkie i nie pozwala na utrzymanie się sosu na makaronie i dokładne jego oblepienie, co jest powodem, że makaron ten jemy ze śladową ilością sosu na nim, a na dnie talerza pozostaje nam jego zdecydowana większość.

Jak widać ten bardzo prosty sos zawiera w sobie wiele pułapek, a to co zazwyczaj znamy jako europejską jego wersję dość mocno rozmija się z myśleniem Włocha o tym traktowanym z niezwykłym nabożeństwem podczas przygotowywania specjale (prawdziwa włoska gospodyni domowa gotuje go ok 4 godzin).

No to co Panie i Panowie gotowi jesteście na przygotowanie prawdziwego Ragu, czy jak my wolimy sosu bolońskiego? Jeśli tak, to z przyjemnością odsyłam do tradycyjnego przepisu na papardelle z sosem bolognese 🙂

ciccio_bolognese_01

 

Abruzyjska zupa z soczewicy /zuppa di lenticchie con l’Abruzzo/

Witam

Pogoda na zewnątrz nie rozpieszcza, na południu Polski zimno i deszczowo, dlatego dzisiejszy przepis idealnie sprawdzi się „w tych okolicznościach przyrody”, jak mawiał Jan Himilsbach w filmie „Rejs”.

Na pokładzie dziś serwujemy rozgrzewającą zupę, której głównym składnikiem jest zielona soczewica, a wraz z innymi warzywami i aromatycznym boczkiem tworzy doskonałe – rozgrzewające połączenie o tej porze roku.

Zamieszczony poniżej przepis pochodzi z Abruzji – najczęściej odwiedzanego przeze mnie regionu we Włoszech i zaręczam że jest naprawdę wyborny.
Abruzyjską zupę z soczewicy możecie spotkać w wersji z ziemniakami, a zamiast pomidorów dodawany jest koncentrat pomidorowy, choć nie da się ukryć, że wersja ze świeżymi pomidorami jest o niebo lepsza.
Jeśli macie ochotę przyrządzić zupę z soczewicy a jesteście wegetarianami nic nie stoi na przeszkodzie by zrezygnować w niej z pancety/wędzonego boczku, ponieważ wiele tradycyjnych przepisów na ten abruzyjski specjał pomija mięso jako składnik w tejże zupie.

Smacznego! 🙂

Abruzyjska zupa z soczewicy /zuppa di lenticchie con l'Abruzzo/
Ilość porcji 4
Aromatyczna i niezwykle rozgrzewająca zupa z regionu abruzji.
Napisz komentarz
Drukuj
Czas przygotowania
10 min
Czas gotowania
1 hr 40 min
Czas całkowity
1 hr 50 min
Czas przygotowania
10 min
Czas gotowania
1 hr 40 min
Czas całkowity
1 hr 50 min
Składniki:
  1. 500 gr. zielonej soczewicy
  2. 1 duża marchew lub 2 mniejsze
  3. 1 cebula
  4. 2 średniej wielkości łodygi selera naciowego
  5. 250 gr. pancety lub wędzonego boczku
  6. 3 l. bulionu warzywnego (przepis znajdziecie w dziale Wujek Dobra Rada)
  7. 4 łyżki oliwy z oliwek
  8. sól i świeżo mielony pieprz do smaku
Przygotowanie:
  1. Soczewicę opłukać, zalać 1 l. zimnej wody i zostawić na 12 godzin.
  2. Marchew, seler naciowy i cebulę kroimy w drobną kostkę.
  3. W głębokim rondlu rozgrzewamy oliwę i wrzucamy do niej cebulę. Przesmażamy ok. 2-3 minuty, po tym czasie dorzucamy kolejno marchew, na koniec seler naciowy i smażymy jeszcze kolejne 2-3 minuty. Przesmażone uprzednio warzywa dusimy ok. 5 minut od przykryciem.
  4. Boczek wędzony lub pancetę kroimy w kostkę i przesmażamy na chrupko.
  5. Do przesmażonych i podduszonych warzyw dorzucamy smażony boczek/pancetę wraz z soczewicą - całość zalewamy bulionem warzywnym.
  6. Doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem i gotujemy pod przykryciem ok. 30 minut, aż do zmięknięcia warzyw.
  7. Podajemy na głębokich talerzach na koniec kropiąc odrobiną oliwy.
Dodatkowe informacje:
  1. Z zamieszczonego przeze mnie przepisu wychodzi wielki gar zupy, więc jeśli nie mamy dużej rodziny, proponuję podzielić przepis na pół.
  2. Jeśli lubimy ostrzejszy smak do gotującej się zupy możemy wrzucić całą paprykę chilli. Obcinamy z niej ogonek i wrzucamy przekrojoną na pół w całości i tak gotujemy. Im dłużej papryka będzie w zupie tym będzie nadawać jej coraz ostrzejszego smaku więc sugeruję po skończonym gotowaniu usunąć z niej papryczkę 🙂
http://ciccio.pl/
 A na wieczorny seans do tej tradycyjnej „abruzyjskiej zupy”, polecam film”Pentameron” z 2015r..

Ta mroczna baśń, która wyszła spod ręki Matteo Garrone okraszona jest w obsadzie międzynarodową śmietanką aktorską, by wspomnieć tylko:  Salmę Hayek, Vincenta Cassela, Toby’ego Jonesa, czy  Johna C. Reilly

ciccio_roccascalegna

Panorama na zamek Roccascalegna mieszczący się w prowincji Chieti, należącej do regionu Abruzja.

Seans ten z pewnością będzie idealnym ukoronowaniem udanego dnia i nie bez znaczenia dla mnie jest również fakt, że film ten po części kręcony był w Abruzji, na zamku w Roccascalegna.

 

Bulion warzywny

Bulion warzywny
Napisz komentarz
Drukuj
Czas przygotowania
10 min
Czas gotowania
1 hr 30 min
Czas całkowity
1 hr 40 min
Czas przygotowania
10 min
Czas gotowania
1 hr 30 min
Czas całkowity
1 hr 40 min
Składniki:
  1. 4 duże marchwie lub 5 mniejszych
  2. 2 duże pietruszki
  3. Kawałek pora (ok. 1/8)
  4. 1 łodyga selera naciowego (przekrojona na pół)
  5. 4 cebule
  6. 2 liście laurowe
  7. 6 ziaren ziela angielskiego
  8. 8-10 ziaren czarnego pieprzu
  9. 1-1,5 łyżki soli
  10. 3 l. zimnej wody
Przygotowanie:
  1. Warzywa obrać i dokładnie umyć pod bieżącą wodą (poza cebulą)
  2. Wrzucić do dużego garnka wraz z czarnym pieprzem, liśćmi laurowymi i zielem angielskimi.
  3. Zalać 3l. zimnej wody
  4. Dodać łyżkę soli
  5. Cebulę obrać, przekrawać na pół i mocno podsmażyć z obu stron na palniku lub suchej patelni (cebula wtedy doskonale oddaje swój aromat) i wrzucić ją do reszty warzyw.
  6. Po doprowadzeniu wody do wrzenia, gotować pod przykryciem na małym ogniu (metodą mrugania) ok. 1,5 godziny.
  7. Całość odcedzić pozostawiając sam wywar.
Dodatkowe informacje:
  1. Gotowane warzywa możemy wykorzystać do zrobienia tradycyjnej polskiej sałatki jarzynowej.
http://ciccio.pl/

Farfalle z pesto z dyni /Farfalle al pesto con zucca/

Witam

Od Września rozpoczyna się kilkumiesięczny sezon na dynie. To coraz popularniejsze w Polsce warzywo jako pierwsi uprawiali Inkowie ok. 4000 lat pne. Do Europy zawędrowało wraz z hiszpańskimi konkwistadorami w XVI wieku, natomiast jego przybycie do Polski datuje się na 1700 rok.

Od niedawna dynia stała się modna na polskich stołach gdzie najczęściej króluje w formie zupy krem. 

Dynia należy do jednych z najzdrowszych warzyw, wzmacnia system odpornościowy, obniża cholesterol, jak i oddziałuje uspokajająco, a co równie istotne świetnie wspomaga redukcję tkanki tłuszczowej.

Swoim wpisem chciałbym przełamać monopol panujący na wykorzystanie tego pysznego warzywa jedynie do zup. Dynia to równie doskonały składnik bazowy do sosów, czy różnego rodzaju przetworów.

Pogoda za oknem nie rozpieszcza, a sezon na dynie w pełni więc zachęcam do wypróbowania tego rozgrzewającego, aromatycznego dania pochodzącego z regionu Kampania.

Farfalle z pesto z dyni /Farfalle al pesto con zucca/
Ilość porcji 4
Napisz komentarz
Drukuj
Czas przygotowania
20 min
Czas gotowania
30 min
Czas całkowity
50 min
Czas przygotowania
20 min
Czas gotowania
30 min
Czas całkowity
50 min
Składniki:
  1. 800 gr. dyni (polecam odmianę makaronową)
  2. 250 gr. pancety lub wędzonego boczku
  3. 50 gr. szalotki
  4. 60 gr. (4 łyżki stołowe) sera ricotta
  5. 350 ml bulionu warzywnego
  6. 75 ml. oliwy z oliwek extravergine
  7. 1 gałązka świeżego rozmarynu lub 1 łyżka suszonego
  8. sól, świeżo mielony pieprz
  9. 500 gr. makaronu typu farfalle (kokardki)
Przygotowanie:
  1. Dynie dokładnie obieram, wybieram łyżką jej miękki środek i kroję w dowolną kostkę.
  2. Szalotkę drobno siekam, a pancetę lub wędzony boczek kroję w cienkie plastry.
  3. Na patelni rozgrzewam oliwę z oliwek i wrzucam na nią szalotkę, chwilę później przesmażam na chrupko wędzony boczek, lub pancetę (w zależności, którego składnika używam) dodając do niego gałązkę rozmarynu, którą po upieczeniu wyciągam z potrawy (w zastępstwie można użyć suszonego rozmarynu).
  4. Przesmażony boczek/pancetę wraz z szalotką przekładam z patelni.
  5. Dynię pokrojoną w kostkę wrzucam na patelnię, przyprawiam solą i świeżo mielonym pieprzem, przesmażam ok. 5 minut
  6. Po przesmażeniu dyni zalewam ją gorącym bulionem i gotuję pod przykryciem ok. 15-20 minut aż do jej rozpadnięcia.
  7. Dynię zdejmuję z ognia, dodaję ser ricotta i miksuję na gładki sos. Dokładam do niej pozostałe składniki, mieszam i ewentualnie doprawiam dodatkowo do smaku solą i pieprzem.
  8. W międzyczasie w dużym garnku gotuję 5 l. wody (po 1l. wody na 100 gr. makaronu), Do wrzącej wody wsypuję 2,5 łyżki soli i gotuję zgodnie z instrukcją na opakowaniu (ok. 9-11 minut).
  9. Po ugotowaniu makaron odcedzam, przekładam do garnka wraz z pesto z dyni i dokładnie mieszam, by idealnie połączyć sos z makaronem.
  10. Makaron wraz z pesto podaję na głębokich talerzach, posypując z wierzchu prażonym słonecznikiem (można użyć również pestek dyni) oraz grubo mielonym czerwonym pieprzem.
Dodatkowe informacje:
  1. Do przygotowania sosu polecam odmiany dyni takie jak: hokkaido, makaronowa.
http://ciccio.pl/
 A po smakowitej uczcie polecam seans idealnie korespondujący z intensywnie żółtym kolorem potrawy. Horror ze stricte włoskiego podgatunku jakim jest giallo (z wł. żółty) „Siedem czarnych nut” z 1977  r. Za jego reżyserię odpowiada kultowy zarówno we Włoszech, jak i na całym świecie twórca kina grozy jakim jest Lucio Fulci.

Życzę smacznego i udanego seansu z dreszczykiem 😉

ciccio-sette

 

Sprawdzanie świeżości owoców morza

Witam

Kilkukrotnie spotkałem się ze stwierdzeniem znajomych, że z chęcią przygotowaliby sami owoce morza, ponieważ w restauracjach są one bardzo drogie, ale boją się, że kupią je nieświeże i nic z tego nie wyjdzie.

Postanowiłem więc stworzyć wpis, który ułatwi zakup świeżych owoców morza, by można było się nimi delektować w domowym zaciszu.

 

Cechy świeżości owoców morza:

Homary, langusty:

Ruchliwe rozsuwające się szczypce, podwija ogon, pancerz powinien być barwy charakterystycznej dla danego gatunku np. ceglastoczerwony ; mięso szkliste. Homary najlepiej kupować w okresach połowu tzn. wiosną lub wczesną jesienią.

Kraby:

Ruchliwe odpowiednio ciężkie do swojej wielkości.

Krewetki:

Jędrne o morskim zapachu, bez przebarwień, z błyszczącym pancerzem barwy szarej.

Ostrygi

Muszle zamknięte (otwarte muszle świadczą o tym, że ostryga jest martwa); wewnątrz są pulchne, lśniące, barwy kremowo-szarej; płyn przejrzysty.

Kalmary:

Głowa i mięso jędrne, ramiona nieuszkodzone, mięso szkliste.

Przegrzebki: 

Muszle zamknięte, mięso kremowe.

Ośmiornice:

Jędrne, zapach morski, białe mięso, nieuszkodzona głowa i macki.

Raki:

Cechy świeżości identyczne jak dla homara.

ciccio_owoce-morza

 

Sorbet melonowy z limonką /Sorbetto al melone con calce/

Witam

Gdyby spytać kto nie lubi lodów z pewnością nie zobaczymy wielu uniesionych w górę rąk. Tym bardziej gdy pogoda za oknem sprzyja fajnie móc się ochłodzić z pomocą tego uwielbianego deseru.

Ja zamiast tradycyjnych lodów zaproponuję sorbet. Ten oparty na świeżych owocach równie doskonale schładza w upały, a w smaku spokojnie może konkurować z tradycyjnymi lodami.

No to startujemy z sorbetem melonowym z nutą limonki 🙂

Smacznego! 🙂

Sorbet melonowy z limonką /Sorbetto al melone con calce/
Ilość porcji 6
Napisz komentarz
Drukuj
Czas przygotowania
10 min
Czas całkowity
3 hr
Czas przygotowania
10 min
Czas całkowity
3 hr
Składniki:
  1. 400 gr zmrożongo melona
  2. 75 ml. (5 łyżek) skondensowanego mleka
  3. Otarta skórka z 1 limonki
Przygotowanie:
  1. Do naczynia lub kielicha miksera wrzucamy zmrożony melon.
  2. Do melona dodajemy skondensowane mleko i ścieramy skórkę z 1 limonki.
  3. Całość miksujemy około 1 minuty na gładką masę.
  4. Tak przygotowany sorbet przekładamy do pojemnika i odstawiamy do zamrażarki na przynajmniej 3 godziny.
Dodatkowe informacje:
  1. Możemy go podawać z otartą na wierzchu skórką z limonki lub słodką posypką.
http://ciccio.pl/